O żurku, zalewajce i barszczu białym...

Hmm...
Moim zdaniem żurek i zalewajka to zupełnie inne zupy!
Żurek zawsze gotuję na wędzonym boczku z włoszczyzną, dodaje zakwas i zabielam śmietaną... Doprawiam pieprzem, sola, majerankiem i czosnkiem...
Ziemniaki gotuję oddzielnie i podaję na oddzielnym talerzu okraszone słoninką usmażoną z cebulką. Żurek podaje na głębokim talerzu z jajeczkiem na twardo i plasterkiem boczku... A co robię z włoszczyzną? Wyjmuje przed dodaniem zakwasu i używam do sałatki jarzynowej...
A zalewajka to taka kartoflanka - dużo kartofli + trochę włoszczyzny
ugotowane i zakwaszone kwaśną śmietaną, doprawione majerankiem, solą, pieprzem i czosnkiem - na wędzonce...
Kolejna podobna zupa to barszcz biały - gotuje i to w dwóch wersjach - na kwaśno i wtedy tak, jak żurek lub na mniej kwaśno i wtedy tak, jak zalewajkę... hmm... tylko gotuję to na białej kiełbasie...

Kazdża z tych zup nadaje się idealnie na wielkanocny stół!

wróć do listy zupek

strona główna/rodzinka/kuchnia/żeglarstwo/wspomnienia/
Kreta/polityka/najlepszy film na świecie/kontakt ze mną

 

Copyright (C) 2000-2001  Joanna Duszczyńska

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zajrzyj na moją nową stronę mojedania.pl