Wiosenno-letnie pyszności...

Dawno, dawno temu, jak przychodziła wiosna nie mogłam się doczekać wiosennych pyszności, świeżych warzyw i owoców... Teraz niby zimą wszystko jest, ale czy to ma ten smak?... I dalej tęsknimy do:
chłodnika - tego zupełnie nie da się jeść zimą, bo za zimno... ;-)
młodej kapustki - tego się zimą nie da jeszcze zdobyć...
kapuśniaczku z młodej kapustki...
botwinki, szczawiowej, barszczu z sałaty...

Chłodnik
Ciągle mam wrażenie, ze na chłodnik jest jeszcze za zimno, ale robiłam już kilka razy... i dał się pysznie zjeść...
Mój chłodnik jest całkiem surowiutki - nie obgotowuję nawet buraków (a w wielu przepisach widziałam takie propozycje...)
Co potrzebujemy?
Po pęczku koperku, rzodkiewki, szczypiorku, botwinki; do tego ogórek i dwa ząbki czosnku, litr kefiru oraz sól i pieprz do smaku...
Koperek i szczypiorek drobniutko kroimy. Szczypiorek możemy bardzo dobrze zastąpić dymką - oczywiście same piórka...
Botwinkę oczyszczamy - znaczy myjemy, obieramy "miniburaczki", całość kroimy na drobno... hmm... no może bez najbardziej przerośniętych liści... Botwinkę późniejszym latem możemy zastąpić samymi burakami - łodygi są już wtedy łykowate... No i krojenie tu jest bardziej pracochłonne - łatwiej się drobno kroi łodygi niż dużego buraka, a jak jest grubo pokrojony nie daje tych efektów smakowych... Dlaczego nie obgotowuję? Surowe buraki mają taki ostrzejszy smak, który bardziej mi odpowiada...
Bardzo drobno kroimy rzodkiewkę i ogórka (można też zetrzeć na grubej tarce jarzynowej...
Czosnek przeciskamy przez wyciskaczkę, zalewamy kefirem, solimy, pieprzymy do smaku, mieszamy i zostawiamy w chłodzie na jakieś 3 godziny by się "przegryzło"... 
Podajemy z jajkiem na twardo - można podać połówki na talerz i zalać chłodnikiem lub pokroić na drobno i dodać do środka do chłodnika.
Jeśli nie przewidujemy tego dnia drugiego dania to od razu do chłodnika podajemy ziemniaczki - z masełkiem i koperkiem, lub ze skwareczkami...

Młoda kapustka...
Kapustkę poszatkować, a właściwie pokroić, bo nie na drobno (tak jak starą na kiszenie) i ugotować - wystarczy z pół godzinki... Zrobić zasmażkę z masła z cebulką na szklisto i odrobiną mąki... Zmieszać razem i dodać jeszcze pęczek koperku (drobno pokrojonego)... Nawet z samymi ziemniaczkami - bez mięcha - po prostu mniamnieczne... No ostatecznie można dodać do tego schabowego ;-)))

Kapuśniaczek z młodej kapustki...
Do gara trzeba kapustkę poszatkowaną nie za drobno, odrobinę włoszczyzny (najlepiej młodej) i dużo ziemniaczków (młodych zarówno...)  do smaku dodać sól i pęczek drobno pokrojonego koperku (koperek to jak już gaz się wyłączy i przykryć
pokrywką)... i już na talerzu łyżeczka masła... To jest taka sztorc zupa - zupa w której łyżka soi na sztorc ;-))) (znaczy gotować w małej ilości wody...)

Botwinka, szczawiowa i barszcz z sałaty...
No!... prostszych zup to już chyba nie ma!
Zielsko kroimy, nie za grubo, nie za drobno. Wrzucamy do gara z osoloną wodą... Gotujemy moment i zabielamy śmietaną - może być z odrobiną mąki... Do botwinki i sałacianego barszczu wskazane byłoby dodać posiekanego drobno koperku, a szczawiową podajemy z jajeczkiem na twardo w krojonym do środka... no i oczywiście z ziemniakami z wody - mogą być z masełkiem i koperkiem, albo ze słoninką ze skwareczkami, ewentualnie z usmażoną na złoto cebulką...

strona główna/rodzinka/kuchnia/żeglarstwo/wspomnienia/
Kreta/polityka/najlepszy film na świecie/kontakt ze mną

 

Copyright (C) 2000-2002  Joanna Duszczyńska

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zajrzyj na moją nową stronę mojedania.pl