Mój wigilijny karp w galarecie...

Strasznie dużo z nim roboty, ale warto... Przynajmniej raz w roku...

Co musimy kupić?

Potrzebujemy całego karpia. Ja osobiście kupuję w kawałkach - 2 filety + głowa + kręgosłup... i jeszcze mam jedną głowę od tego karpia do smażenia i jeden kręgosłup...

Z włoszczyzny bierzemy dwie marchewki, kawałek selera, malutki korzeń pietruszki i cebulkę...

Jeszcze przyprawy - sól, listek laurowy (jeden nieduży), ziele angielskie (dwa ziarenka)

Garść rodzynek (tak około 5 dkg) i o połowę mniej migdałów. Migdały kupujemy kruszone, albo pracowicie obieramy ze skórek (po sparzeniu) i drobno kroimy...

Przyda nam się jeszcze gaza...

Jak to przygotować?

Zaczynamy od oczyszczenia ryby - filety mają być bez łusek, ale oczywiście ze skórą. Głowy dokładnie myjemy i wyrywamy skrzela - nie można tego zaniedbać, bo ryba będzie gorzka. Gotujemy głowy płetwy, ogony i kręgosłupy w małej ilości wody (nie więcej niż pół litra) przez około 3 godziny. Przez około pół godziny z włoszczyzna, po czym, jak jest już miękka, włoszczyznę wyjmujemy i dodajemy listek i ziele. Marchewki kroimy w plasterki, resztę włoszczyzny wyrzucamy. Odparowaną wodę uzupełniamy. Po trzech godzinach mamy świetny wywar z ryby, który na pewno ładnie nam zastygnie. Przecedzamy wywar przez sito i gazę. Dokładnie odciskamy wywar z głów. Filety z karpia kroimy na kawałki szerokości około 2 i pół centymetra. Wkładamy do gotującego się i osolonego do smaku wywaru po trzy kawałki na około pięć minut. Ugotowane kawałki wyjmujemy wkładamy następne, a w międzyczasie wyjmujemy z ugotowanych kawałków wszystkie ości. Układamy ugotowanie kawałki skórą do góry, na półmiskach z wysokimi brzegami tak, by przybrały kształt ryby. Do wywaru wrzucamy rodzynki i migdały i gotujemy jeszcze pięć minut... Zalewamy rybę  wywarem, układamy rodzynki, migdały i marchewkę tak, żeby to ładnie wyglądało. Ryba powinna być cała przykryta wywarem. Odstawiamy do lodówki do zastygnięcia. Jeśli wywar gotowaliśmy cały czas na wolnym ogniu to galareta powinna być prawie klarowna, aczkolwiek od rodzynek nabierze lekko brązowego koloru... Oczywiście taką rybkę w galarecie przygotowujemy na dzień przed Wigilią

Dlaczego tak przygotowana ryba jest pyszna?

Hmm... Każda ryba bez ości jest pyszna...

Przepis na wigilijnego karpia w galarecie po żydowsku ze zdjęciami i inne przepisy na tradycyjne dania wigilijne znajdziecie na moim blogu MojeDania.pl. Zapraszam!

strona główna/rodzinka/kuchnia/żeglarstwo/wspomnienia/
Kreta/polityka/najlepszy film na świecie/kontakt ze mną

 

Copyright (C) 2000-2001  Joanna Duszczyńska

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zajrzyj na moją nową stronę mojedania.pl