Podwodny świat...

Nigdy nie pociągało mnie nurkowanie... ale musiałam zobaczyć dlaczego dzieciaki nie chcą nawet na chwilę wyjść z wody i cały czas z maską... no i założyłam maskę...

Nie zdecydowałam się na pływanie z akwalungiem... Jak rodzinka mi poszła na kurs nurkowania to ja byłam na wycieczce w Wąwozie Samaria... W wodzie takiej 5-7 metrów też można duuuuużo zobaczyć... A akwalung? Może i do tego dojrzeję...

A oto, co widzieliśmy w morzu...


To jest dość często spotykane w wodach Morza Kreteńskiego stworzenie - homo sapiens. ;-)))
Tak właśnie Michał robił zdjęcia...


Uwielbiałam pływać otoczona ławicą drobnych rybek...

 


Całymi godzinami mogłam patrzeć na takie żywe skały...


To coś czarnego przyrośniętego do skały to gąbka...


Oedalechilus labeo


Tych rybek mimo sczerych chęci nie udało mi się zidentyfikować...


Tej także, chociaż pionowy, kolorowy pas jest taki charakterystyczny...


Czasem na piasku można było wypatrzyć na dnie krocionoga...


Tego się bardzo bałam... To jeżowce...


A to skorpena... Tego na szczęście sama nie spotkałam... A Michał na szczęście spotkał i sfotografował...

strona główna/rodzinka/kuchnia/żeglarstwo/wspomnienia/
Kreta/polityka/najlepszy film na świecie/kontakt ze mną

Copyright (C) 2001  Joanna Duszczyńska

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zajrzyj na moją nową stronę mojedania.pl