Heraklion

Heraklion to stolica Krety... Tak szczerze mówiąc, to wcale mi się nie podobało... A najmniej pierwszego dnia... Trafiliśmy na obiad do fatalnej restauracji... Było ble, a ja tak marzyłam o greckim jedzonku... No cóż... Nie wszyscy muszą umieć gotować, ale Ci co prowadzą restaurację raczej tak... Uraz mi został do tego miasta do końca pobytu... Miasto mi się nie podobało... Zabytki też były jakieś takie brzydkie... Ale jak ktoś lubi to może sobie pooglądać... ale nie u mnie na stronie... ;-))) 

Przy Placu Eleftherias (na zdjęciu powyżej) mieści się Muzeum Archeologiczne, i tu właśnie jest cel wszystkich wycieczek... i właśnie dlatego tu mogą istnieć też złe restauracje... Nigdy do żadnej restauracji przy tym placu!!! Ale pod palmami można sobie pospacerować... ;-)))


A to jest urocza uliczka prowadząca od muzeum archeologicznego w dół do morza... do arsenałów weneckich... i portu...



A tu Ania... Była głęboko nieszczęśliwa po tygodniu bez instrumentu. No i wymyśliliśmy, że możemy wejść z nią do sklepu muzycznego i niech się nagra... No i dała śliczny koncert... Ostatnio ma obsesję na punkcie The Beatles, więc było i "Yellow submarine" i "Yesterday"... no i Chopina troszkę też... i Bacha...


A to przeszczęśliwy Michał... kupił sobie różnych serów na próbę... Były mniamnieczne... Wiem, bo z trudem udało mi się odebrać własnemu dziecku odrobinę sera od ust i spróbować... ;-))))


W tym momencie nie widział świata poza tym kawałkiem sera...

 

strona główna/rodzinka/kuchnia/żeglarstwo/wspomnienia/
Kreta/polityka/najlepszy film na świecie/kontakt ze mną

 

Copyright (C) 2001  Joanna Duszczyńska

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Zajrzyj na moją nową stronę mojedania.pl